Listopadowy Glossybox | Edycja UK |

Witajcie Kochani ;) 

Po tygodniowej przerwie , wracam do Was .
Dziś , jak co miesiąc , zapraszam na Listopadową odsłonę pudełka Glossybox .
Pudełko w tym miesiącu było standardowo różowe , aczkolwiek z widocznym akcentem jesionno - zimowym ;) 



Jako pierwszy , nie ukrywam , że chyba również najlepszy , w pudełku znalazł się primer do twarzy i ciała w formie mgiełki .
Kandi Cosmetics Glow Up Primer And Setting Spray może również posłużyć nam do utrwalenia makijażu , ściągnięcia pudrowości i nadania efektu "glow".
Myślę , że stosowany na dekolt równie świetnie się sprawdzi ;)
Jest to produkt pełnowymiarowy , o wartości £20 i pojemności aż 120ml. 
Napewno dam Wam wkrótce znać jak sprawdza się u mnie .


Jako kolejny produkt mamy krem do rąk , marki Rituals , The Ritual of Ayurveda Soothing Hand Balm
Również jest to opakowanie pełnowymiarowe , o wartości £9.90.
Markę znam i lubię. Sam krem pachnie przyjemnie i napewno go zużyję w nadchodzących tygodniach .



Trzeci kosmetyk to maska do twarzy , Mudmasky Leave Me On Winter Mask .
Maska tej marki już pojawiła się w pudełku Glossybox kilka miesięcy temu. Ja jeszcze nie zdążyłam jej użyć.
Ta natomiast ma być lekka , silnie nawilżająca i ma chronić nas przez zmianą temperatury oraz zimnem.
Idea maski jest ciekawa , skład również.
Jest to kolejne pełnowymiarowe opakowanie , tym razem o wartości aż £43.50 za 40ml.



Następnie , olejek do włosów Hask Exotics Keratin  Hair Oil .
Tą markę również dobrze znam i często sięgam po ich  olejki , zwłaszcza podczas wyjazdów.
Jest to kolejne już pełnowymiarowe opakowanie , tym razem mamy tu 18ml. , ale wystarcza na bardzo długo.
Wartość olejku to £2.49.
Jest łatwo dostępny , można go kupić w każdej drogerii , supermarkecie a nawet Primarku. 
Włosy po użyciu kilku kropel się nie puszą , nie elektryzują i bardzo ładnie błyszczą. Nie jest to efekt jak po wizycie u fryzjera , aczkolwiek polecam zaopatrzyć się w ten , bądź podobny olejek właśnie podczas podróży. Kilkugodzinny lot , zmiana klimatu , wody nie sprzyjają naszym włosom . Olejek jest mały , a więc spokojnie zmieści się w bagażu podręcznym. Ja nakładam kilka kropel przed lotem , później kilka po myciu , dzięki temu nawet bardzo twarda woda nie niszczy moich włosów ;) 


Ostatnim produktem jest żel do oczyszczania twarzy , Cetaphil Gentle Skin Cleanser .
Jest to miniatura , o pojemności 29ml. i wartości £1.10.
Żel pachnie wazeliną , konsystencją również przypomina wazelinę.
Nosiłam się z zamiarem kupna , także chętnie przetestuję wcześniej mniejszą wersję ;) 
Dajcie znać jeśli używałyście oraz czy sprawdził się u Was ? 


Dodatkowo do pudełka dołączone były dwie herbaty owocowe marki Offblak .
Jedną jak możecie zauważyć już wypiłam i muszę przyznać , że była przepyszna.
Opakowanie każdej z nich kosztuje £9.98 , natomiast jedna saszetka £0.84.
Nie wiem ile herbat jest w opakowaniu , ale rozejrzę się za nimi podczas następnych zakupów ;)
Bardzo miły gest moim zdaniem.


Skład herbat jest całkowicie naturalny .
Herbata Offblak Brighten Up ma dodatkowo działać rozjaśniająco , herbata Offblak You're Golden ma naładować nas pozytywną energią.


Kochani , to już wszystko na dziś. Muszę przyznać , że pudełko w tym miesiącu było przemyślane i idealnie wpasowane w aurę jesienną.
Jestem pozytywnie zaskoczona i mam nadzieję , że grudniowe również takie będzie ;)
A Wy co sądzicie ?
Pozdrawiam Was serdecznie ,
Buziaki x

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krem przyspieszający opalanie Byrokko Shine Brown | Hit czy Kit ? |

Projekt Denko #9 | Wrzesień 2021 |

Projekt Denko #8 | Sierpień 2021|